Dzisiejsze -15 było ok?
Malkontenci. Narzekacze.
Przez minione dwa tygodnie co chwilę obijało mi się o oczy narzekanie, że: "jest zima, więc powinno być zimno", "jest zima, więc powinien być śnieg", "znowu nie będzie śniegu na święta" (no tak, w końcu w świętach chodzi tylko o to, żeby był śnieg...) i tym podobne i w ten deseń.
Że też nikomu z tych narzekających nie przyszło do głowy, że jak to zimno (i śnieg) w końcu przyjdzie (zawsze przychodzą - czemu teraz miałoby być inaczej?), to może zostanie do kwietnia? I że wtedy - zgodnie z życzeniem niektórych - na święta będzie śnieg?
A przecież tyle razy było napisane: uważaj, czego sobie życzysz...
Nienawidzę zimna i ciemności. Śnieg zaliczam do "zimna" i też go nie znoszę. Jakoś tak nawykłam patrzeć poza własną wełnę i własny pasionek i zdaję sobie sprawę z tego, że jak będzie naprawdę zimno, to niektórzy nie będą w stanie (z różnych powodów) ogrzać swoich mieszkań. Że Ci, którzy tych mieszkań nie mają - zamarzną. Bezdomne koty, bezdomni ludzie. Część ptaków umrze, bo - o dziwo - nie każdy wywiesi zimową mieszankę dla pierzastych przyjaciół. Rośliny w ogródku wymarzną, zmarnieją.
Czy to, z czym wiąże się mróz i śnieg nie jest oczywiste? To czego tu wyczekiwać?
Przyjdzie - prędzej czy później. ZAWSZE przychodzi.
Dopóki jednak całkiem nie zapanuje Białe Zimno, (a podobno nie zapanuje,*) będziemy się bronić i cieszyć widokiem kociambrów zachwyconych ciepłem i miękkim kocykiem. ♥
*SPOILER Wiedźmina 3: bo Ciri nas uratowała. :)
Filemon, Latte i Bii.
Kąpiel Fil i Bii,
a Latte się nudzi. ;)
Wyluzowana Szylkrecia.
Wiesz co, Owco? - mówi Pierożek.
Postanowiłam się przeciągnąć! - kontynuuje, nie czekając na moją odpowiedź.
A potem dalej wylegują futra w ciepełku. :)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz