piątek, 4 lipca 2014

Początek.

Pierwszy wpis jest zawsze jakiś dziwny...
Ale od czegoś w końcu trzeba zacząć. :)
Jest więc Pasionkowo - młodsze, ale jednocześnie (mam nadzieję, że) dojrzalsze rodzeństwo Pasionka.
Po co i dlaczego?
Ponieważ desperacko potrzebowałam zmiany, a nowe "własne miejsce w internecie" to tylko jedno z jej efektów.
Jak ma być?
Ma być tak samo, a nawet lepiej, niż na Pasionku. Częściej, więcej, może bardziej kolorowo (mimo że przy projektowaniu wyglądu blogu zdecydowałam się na minimalizm).
Chciałabym pisać częściej, ale krócej - zobaczymy co mi z tego wyjdzie.
Póki co - rozgoście się proszę.  :)
Jeszcze schnie farba, pachną świeżo położone panele, ale wielka, miękka pomarańczowa kanapa już czeka.  :)
Zaraz Owca przyniesie dobrą herbatę, ciasteczka i będziemy mogli porozmawiać.
Albo pomilczeć.
Bo w Pasionkowie ma być przede wszystkim dobrze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz